Z Portugalią łączy mnie bardzo dużo. Bywam tam często prywatnie i zawodowo, jednak jestem bardziej wyspowym chłopakiem i większość czasu przebywam na Maderze. W Porto byłem jednak pierwszy raz (!). Sam nie wiem jak to możliwe! Jest to przepiękne, klimatyczne miejsce i miałem olbrzymią przyjemność troszkę tam popracować 🙂 Na sesję wybrałem miejsce, które pokazane jest chyba na okładce wszystkich możliwych przewodników po tym mieście. Wiem, wiem…to trochę jak sesja ślubna na warszawskiej Starówce 😀 No ale cóż…raz można! Limit „oklepanych” miejsc na 2018 rok wyczerpany. Poza tym…najważniejsza jest moja Para. Susana i Hugo. Ona z Vila Nova de Gaia, on z Porto. Zapraszam nad rzekę Douro.

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared.